|
wtorek, 24 stycznia 2012 22:29 |
|
Niezależność prokuratury wymyślili idioci, i to bynajmniej nie pożyteczni
1. W niezależnej prokuraturze wojna trwa. Dwaj najważniejsi prokuratorzy wodzą się za łby, z misją pokojową pośpieszył Pan Prezydent, na jego życzenie zebrała się rada prokuratorów, która radziła 10 godzin i uradziła ponoć, że prokuratura musi być jeszcze, jeszcze, jeszcze bardziej niezależna! Po prostu powinna się stanowczo okopać, oflagować, odgrodzić murem od reszty świata i dopiero naparzać między sobą do woli, żeby nikt już się nie wtrącał, zwłaszcza naród..
A kto za to wszystko płaci? - Społeczeństwo!
|
|
Więcej…
|
|
niedziela, 22 stycznia 2012 21:35 |
|
Kiszczaka sąd nie zamknął, bo to "człowiek honoru", ale "warchoła" Słomkę zamknął chętnie
1. W osnutym złą sławą więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie, siedzi pierwszy od lat wiezień polityczny - Adam Słomka.
Miałem nadzieję, że sąd się zreflektuje i uchyli karę, która na niego nałożył, ale refleksja nie nastąpiła, Słomka siedzi.
Adam Słomka jest jedynym człowiekiem, skazanym na więzienie w procesie o wprowadzenie stanu wojennego. Wymiar sprawiedliwości Trzeciej Rzeczypospolitej zapisał w ten sposób haniebną kartę.
2. Nikt mi nie wmówi, ze tak było trzeba. Cokolwiek by Słomka nie wyrabiał w sądzie, cokolwiek by blokował czy krzyczał - można go było wziąć pod pachy i wynieść, grzywnę wlepić - ale nie pakować go do więzienia, zapewne ku rozbawieniu Kiszczaka i spółki
Sprawny zawodowo sędzia zapanuje nad salą bez uciekania się do kar, zwłaszcza tych drastycznych. Sędzia wystraszany, niepewny siebie, bojący się spojrzeć ludziom w oczy - ten będzie się srożył, pokrzykiwał i szastał grzywnami i aresztem.
Na takiego sędziego trafił Słomka. Kiszczaka bał się posadzić, ale Słomkę zamknął chętnie. Bo Kiszczak to człowiek honoru, a Słomka to warchoł...
3. Zastanawiałem się, czy napisać jakąś skargę na sposób potraktowania Słomki. Ale nie mam do kogo. Minister Sprawiedliwości, Krajowa Rada Sądownictwa, Rzecznik Praw Obywatelskich, Prezydent?
Szkoda klawiatury i papieru. Znam odpowiedź - sąd jest niezawisły i co chce, to robi. Jeszcze reprymendę dostanę, że się w niezawisłość wtrącam.
Więc nie piszę, tylko krzyczę na moim blogu, niech tysiące ludzi to usłyszy - uwolnić Słomkę!
Uwolnić Słomkę! - więźnia politycznego Trzeciej Rzeczypospolitej, która jest demokratycznym państwem prawnym.... |
|
Rozmowy niedokończone o destrukcji i arogancji |
|
sobota, 21 stycznia 2012 21:30 |
|
Dziś w "Rozmowach niedokończonych" będę rozmawiał o tym, jak się przeciwstawić destrukcji państwa i arogancji władzy.
Powiem o tym, że destrukcja państwa pogłębia się, a arogancja władzy rośnie.
Państwo zanika, państwo się zwija. Władza centralna to ministerialne gmach w Warszawie, a poza nią wojewodowie, którzy jednak bardziej celebrują niż sprawują władzę.
Realne rządzenie przenosi się w stronę nieodpowiedzialnych i niekontrolowanych korporacji (sędziowska, prokuratorska, urzędnicza, np. aparat skarbowy). Coraz większa jest zależność władzy od biznesu, zarówno w wymiarze centralnym, jak i lokalnym. Państwo kłania się bogatym, a tyłem odwraca się do biednych.
Demoralizuje się władza samorządowa, która ma co prawda nad sobą bat wyborców, ale radzi sobie z nim coraz lepiej, także przy pomocy fałszerstw. A kto z ta władza zadziera, ten prędko poznaje jej siłę i zaczyna rozumieć sens słowa układ - ten w województwie, w powiecie, czy nawet w gminie.
|
|
Więcej…
|
|
Szef komisji do spraw zaciemnienia katastrofy |
|
środa, 18 stycznia 2012 21:25 |
Miller ściemniał, kluczył. aż przerażenie ogarnia, że taki człowiek zajmował się wyjaśnieniem największej w dziejach Polski katastrofy.
1. Słuchałem dziś Millera u Pani Moniki. Zachowywał się jak zimny, cyniczny drań. Żadne przepraszam, żadne - pomyliłem się. Wbrew faktom wbrew niekwestionowanym ekspertyzom Instytutu Sehna, niczym cyborg powtarza oszczerstwo o obecności generała Błasika w kokpicie.
Powtarza to oszczerstwo tak uparcie, że nawet Pani Monika nie zdzierżyła i domagała się wskazania dowodów. Miller powtórzył tezę o miejscu znalezieniu zwłok generała. A jaki jest dowód, ze właśnie tam te zwłoki były? Jeśli fałszowano ekspertyzy głosu, to przecież logiczne, że miejsce znalezienia zwłok też można było sfałszować. Miller ściemniał, kluczył, aż przerażenie ogarnia, ze taki człowiek zajmował się wyjaśnieniem największej w dziejach Polski katastrofy.
2. Jak w raporcie Millera rozpoznano głos generała? Podobno na podstawie zeznań osób, które generała dobrze znały... ratunku! Komisja państwowa kluczowe dla wyjaśnienia katastrofy zapisy z czarnych skrzynek interpretuje "na ucho"? Nie wynaleziono jeszcze komputera, nie ma analizatorów zapisu dźwiękowego - ot, pościli taśmę, zatrzeszczało coś, zaszumiało, a jakiś bliżej nieokreślony znajomy mówi - tak, to Błasik...
I na tej podstawie poszła w świat wiadomość, ze pijany polski generał szalał w kabinie, wskutek czego samolot runął w las.
Wynikałoby, że polski dowódca sił powietrznych był głupszy nawet od włoskiego kapitana Schetiny
3. Po dzisiejszym występie Millera, tego tak zachwalanego "superurzędnika", co to zajmował się raz rolnictwem, raz policją, a raz zdrowiem - nie mam już żadnych wątpliwości:
Jerzy Miller stał na czele komisji do spraw zaciemniania katastrofy, a nie do jej wyjaśnienia.
|
|
Buzek odprawiony, a 300 miliardów na wierzbie... |
|
wtorek, 17 stycznia 2012 23:56 |
1. Odprawiliśmy Buzka, może nie owacją, ale oklaskami na stojąco. Ja też wstałem i klaskałem, bo Profesora lubię jako człowieka, zwłaszcza za jego autentyczną troskę o ochronę zwierząt. Jako do polityka mam do niego stosunek krytyczny.
2. Wybraliśmy Schulza, przy czym ja go nie wybierałem, ani do oklasków nie wstawałem, bo pamiętam, jak głupio i zajadle atakował Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jak gardłowym głosem wypominał Polakom liberum veto.
Tym niemniej życzę Panu Schulzowi owocnego przewodnictwa.
3. Profesor Buzek zakończył swoją misję no i niestety nie załatwił nam tych 300 miliardów złotych, które załatwić obiecał. Pamiętamy ten spot - Tusk, Buzek i Lewandowski wznosili w górę otwarte w szczerym geście dłonie, że oni i tylko oni wyszarpią dla nas te pieniądze z brukselskiego głębokiego gardła. A teraz Tusk rozkłada ręce i mówi - nie zawsze się wygrywa. Buzek jest już szeregowym europosłem, a Lewandowski szczerze wyznał, że te trzysta miliardów to taka przedwyborcza ściema.
4. No i zostało nam te 300 miliardów na wierzbie, dyndające wśród innych gruszek, obiecanych przez Platformę i Tuska.
|
|