Olejniczak kpi z raportu Putina i Millera. Przejrzał? Drukuj
niedziela, 13 października 2013 20:55

Niektórzy z rozpędu już zapomnieli, że to nie Macierewicz wymyślił brzozę. Wręcz przeciwnie…

Najpierw hel, potem wybuchy, potem brzoza… – powiedział dziś w „Zetce” Wojciech Olejniczak.

Kpił z Macierewicza, ale wymieniając jednym tchem i brzozę – zakpił też z raportu Millera. Coś się zmienia, bo dotychczas Olejniczak należał do obozu, dla którego raport Millera i Laska to była świętość. Widocznie już nie jest.

Warto wspomnieć, bo niektórzy z rozpędu już zapominają – otóż brzozy nie wymyślił Macierewicz – wręcz przeciwnie.. Macierewicz twierdzi, ze samolot przeleciał piętnaście metrów nad brzozą i nie został przez nią przechwycony.

Brzoza pojawiła się w raporcie Putina. Dlaczego Putina? Bo rację ma bloger Mieszczuch7, który sugerował niedawno, by pisać o raporcie Putina, a nie Anodiny, bo to Putin ze strony rosyjskiej kierował wyjaśnieniem katastrofy, a nasz Tusk wypchnął Millera i sam otrzepał rączki, w końcu to nie taka ważna katastrofa. A więc brzozę wymyślił raport Putina, a Miller przeniósł ją tylko, z korzeniami, do swojego raportu.

To według oficjalnej putinowsko-millerowskiej wersji, samolot zahaczył o brzozę, urwał sobie skrzydło, poszybował w górę, wykonał beczkę i runął w smoleńskie bagno, rozpadając się w nim na tysiące kawałków.. Macierewicza proszę w to nigdy nie mieszać – to jest teoria Putina i Millera, dziś broniona za publiczne pieniądze przez eksperta wszystkich ekspertów, doktora Macieja Laska.

Olejniczak śmieje się z brzozy, to znaczy, że śmieje się z Putina, Millera i Laska.

Olejniczak to sportowiec, maratończyk. Widocznie sport rozjaśnia umysł.