|
Błąd, którego już nie kryje ziemia |
|
|
02.09.2010. |
|
1. Błędy lekarzy kryje ziemia - ta zasada była dotychczas święta. Ziemia i fałszywa solidarność zawodowa lekarzy, w myśl której żaden lekarz nie miał prawa mówić źle o drugim. Było to nawet zapisane w kodeksie etyki lekarskiej, dopóki Trybunał Konstytucyjny tego nie wykreślił. 2. Zasadę nieomylności lekarzy złamał Zbigniew Ziobro. Złamał ją prywatnie, jako syn ojca, który umarł na skutek błędnego leczenia krakowskich medyków. Przy pomocy zagranicznych ekspertyz Ziobro wykazał, że gdyby nie karygodne błędy lekarzy, jego ojciec mógłby żyć i cieszyć się dobrym zdrowiem. |
|
Czytaj całość…
|
|
Niezmącona radość Pana Prezydenta |
|
|
02.09.2010. |
|
1. - Kochani! - krzyczał familiarnie Pan Prezydent do uczestników urodzin Solidarności. - Kochani! - Solidarność to wolność! A wolność to radość! Radość z bycia wolnym! I czysta owa radość malowała się na prezydenckim obliczu do końca wystąpienia, a nawet dłużej i niezmącony uśmiech rozjaśniał jego promienną twarz. 2. Dobrze, że mamy radosnego prezydenta. Problem jednakowoż w tym, ze radość tak - ale nie wszystkim. Urodziny Solidarności zbiegły się w czasie z agonią, a nawet już ze śmiercią polskich stoczni. W Gdańsku, Gdyni i Szczecinie tysiące ludzi nie wie dziś, co ich czeka jutro. Owszem, mają wolność - nie muszą już rano wstawać do roboty, ale jest to wolność bez radości, która tak ogarnęła Pana Prezydenta. |
|
Czytaj całość…
|
|
Niech PO uciszy gwizdy sama! |
|
|
01.09.2010. |
|
1. Tak jak większość internetowej Polski, nie mogę ochłonąć z zachwytu nad bohaterstwem Henryki Krzywonos, która nie bacząc na grożące jej represje, nie bacząc też na mającą wkrótce nastąpić promocję książki o niej, wydanej przez lewicowe wydawnictwo, spontanicznie, w odruchu serca, wygarnęła Kaczyńskiemu prawdę w oczy.że niszczy godność Lecha. 2. Podobnie jak większość Polski ja też nie pytałem, w jaki sposób to niszczenie następuje. Jak niszczy to niszczy, wiadomo o co chodzi. Tymczasem w wywiadzie dla "Onetu" pani Henryka przedstawiła bliższe wyjaśnienie, w jaki sposób Jarosław zniszczył godność Lecha. Okazuje się, że gdy Lech był w Gdańsku i Solidarność gwizdała na Marszałka Senatu Bogdana Borusewicza, to Lech gwizdy uciszył. A Jarosław w analogicznej sytuacji nie uciszył. Innych przykładów niszczącej działalności Jarosława wobec pamięci Lecha pani Krzywonos nie podała. Jeden wstrząsający przykład wystarczy. |
|
Czytaj całość…
|
|
Czy Polska ma jeszcze takich swoich synów? |
|
|
01.09.2010. |
|
1. Byłem dziś rano w Wieluniu, gdzie 71 lat temu spadły pierwsze bomby II wojny światowej, jeszcze zanim odezwał się pancernik "Schleswig-Holstein". Na frontowej ścianie szpitala pojawiły się cienie samolotów - to była część poruszającego spektaklu, przywołującego grozę tamtego dnia, 1 września 1939 roku. Grozę, którą jeszcze pamiętają najstarsi świadkowie, a nam, którzy jej nie pamiętają, trudno jest ogarnąć wyobraźnią. Śpiące miasta, w ciągi kilku minut zmiecione z powierzchni ziemi. I pierwsze bomby spadające na szpital... 2. Na Westerplatte padły pierwsze salwy, na które polscy żołnierze odpowiedzieli ogniem. Tam była pierwsza bitwa. W Wieluniu padły pierwsze bomby, na które odpowiedzią były jęki umierających ludzi. Tam była pierwsza zbrodnia, zapowiedź prawdziwego oblicza tej strasznej wojny. |
|
Czytaj całość…
|
|
Kto przeciw Jarosławowi, ten z nami! |
|
|
31.08.2010. |
|
1. Gdy Henryka Krzywonos wystapiła w obronie Lecha przed Jarosławem, internetowa Polska zatrzęsła sie od poparcia i uznania dla jej odwagi. Odwaga była rzeczywiscie wielka. Jarosław Kaczyński rządzi w Polsce twarda ręką i jakiekolwiek głosy sprzeciwu tłumi bezlitośnie. Opozycja PO-SLD-PSL jest zepchnieta do podziemi, zastraszona, nosa boi sie wychylić i trzeba było dopiero odwagi pani Krzywonos, żeby wygarnąć Kaczyńskiemu prawdę w oczy. 2. Pani Krzywonos obudziła też uśpionych obronców pamieci Lecha Kaczyńskiego. Obudziła tych, którzy jeszcze przed chwilą tą pamięcią poniewierali, którzy mówili i pisali, że to on zwalił na ziemie samolot, a własnym pogrzebem sprofanował Wawel. Ci ludzie po wystapieniu pani Krzywonos spontanicznie przyłączają się do niej - tak, Jarosław niszczy aytorytet Lecha!. Walka z Jarosławem wymaga poswięceń i doraźie można w niej ścierpieć nawet to, że Lech miał autorytet. 3. Kto przeciw Jarosławowi, ten z nami! to przeciw Jarosławowi, tego na rękach trzeba nieść, choćby największe bzdury gadał... |
|